Sakamaki Ayato (逆巻 アヤト)
CV: Midorikawa Hikaru (緑川 光)
Ayato: Ty... przysuń się... do mojej klatki piersiowej.
*bam*
A: Hm? Za głośno... *ziewa* Co? Obudziłaś się?
*bam bam* *ziewa*
[0:35]A: Jak Ci się wydaje, co ty robisz? Gdzie idziesz? Hej, głupia, to niebezpieczne. Wciąż próbuję spać. Przestań się wiercić.
[0:50]A: Au, co Ty do diaska próbujesz zrobić, suczko? *bam*
[1:00]A:
Ah? Gdzie jesteśmy? To żelazna dziewica*. Słyszałaś o niej? Ludzie
zostają w niej zamknięci i zadźgani. Narzędzie tortur z czasów
średniowiecza. Meh, wielka szkoda, ale kolce zostały usunięte, odkąd tu
śpię. Hehehe.
[1:30]A: Ah? Tak.. to tutaj śpię. Czy nie jest tu przyjemnie? Hah? Dlaczego
Ty tu jesteś? To dlatego... hehehe. Co? Nie pamiętasz?
[1:50]A: Byłaś samotna i zdecydowałaś, że wpełzniesz do mojego łóżka. A potem chciałaś, żebym Cię objął.
Ah? Kłamstwo? Tch. Jeśli tylko byś w to uwierzyła. Tak, tak, to kłamstwo. Oczywiście, że to kłamstwo, głupia.
[2:21]A:
A już, kiedy planowałem zrobić jej coś, kiedy spała. Dlaczego zasnąłem?
Tch. Czy naprawdę popełniłem błąd w tym miejscu? Dlaczego zasnąłem...
Ehh? To nic takiego, po prostu mówię do siebie.
A: Hah? Powód, dla
którego tu śpisz? Eh, to nie jest ważne. Po prostu dodałem leki do
Twojego jedzenia, a kiedy byłaś nieprzytomna, przyniosłem Cię tutaj.
*bam bam bam bam*
[2:58]A:
Dlaczego próbujesz uciec? Kręcąc się dookoła w taki sposób... nie
wiesz, co pomyślą sobie inni. Hehe... Chyba, że taki jest Twój plan...
jak zniewalająco.
*bam bam bam*
[3:15]A: Nie mówiłem Ci, że to niebezpieczne!? Przestań się wiercić.
[3:33]On
niesamowicie się denerwuje przez to, jak głośne i niebezpieczne jest
Twoje wiercenie się; i więc otwiera żelazną dziewicę. Kopie ją,
narzekając na to, że nie mógł z Tobą spać. Potem zastanawia się, czy
powinien zamienić ją na taką większych rozmiarów, by pomieścić więcej
ludzi, na przykład więcej dziewczyn. Tak naprawdę, to znakomity pomysł,
bo wampir jak on nie jest zadowolony tylko jedną dziewczyną.
[4:27]Tutaj też nadaje Ci Twoje przezwisko "chichinashi" (dosłownie "bez piersi").
[4:31]A:
Hah? To dlatego, że jesteś totalnie płaska i dlatego jesteś
chichinashi. W każdym razie, spróbuj otworzyć tę żelazną dziewicę. Hah?
Jakie są moje intencje? Nic takiego, po prostu spróbuj.
[5:01]*wpycha Cię*
A: *śmieje się* Jak to jest? Być uwięzionym samemu.
Zaczyna mówić o tym, jak
ludzie mogli się czuć, będąc uwięzionym w środku. Jak bolesne to jest w
tym narzędziu tortur. Twój strach jest przepyszny. *bam bam* Potem śmieje się z tego, że zachowujesz się tak głośno, bo możesz po prostu otworzyć to normalnie od środka.
[5:36]Pyta,
czy spędzanie czasu w taki sposób było zabawne. Pytasz, czy to naprawdę
było narzędzie tortur, ale on nie uważa, że to ważne. Pytasz go,
dlaczego on zawsze się Tobą tak zabawia, a on mówi Ci, że to powinno być
oczywiste, i żebyś nie zadawała tak niedorzecznych pytań.
[6:10]Zauważa,
że nie spał zbyt długo i wygląda na to, że wciąż jest popołudnie.
Rozsuwa zasłony, by sprawdzić czas, a słońce dopiero zaczyna zachodzić.
Ponieważ słońce wciąż jest widoczne, on nie ma żadnych uczuć, lub myśli o
chęci polowania, czy czegokolwiek, a więc zrzuca winę na Ciebie. Tak
też chce zrobić coś, by zabić czas. W jego pokoju jest wyposażenie
sportowe, a więc on próbuje wymyślić coś, co mógłby zrobić sam, ale
kończy się na tym, że każe myśleć o tym Tobie, ponieważ to Twoja wina.
[7:20]Odmawia
wielu rzeczy, jak opaska do biegania, bo to nie pasuje do jego stylu.
Następną rzeczą jest strój kąpielowy, a on uświadamia sobie, że może iść
na basen, ale pływanie samemu byłoby nudne, bez dziewczyn. Potem on
rzuca żartem o tym, jak Ty nie możesz wejść do basenu, bo nie masz
piersi, z którymi mogłabyś założyć kostium kąpielowy. Nie byłoby żadnych
korzyści z tego, że będziesz pływać.
[8:10]Potem
znajduje skakankę i już ma zaprotestować również przeciwko niej, ale
nagle zdaje sobie sprawę, że może nią coś związać. Mówi Ci, że ma
świetny pomysł i zamyka drzwi. Ponieważ jesteście tu i macie wolny czas,
wasza dwójka mogłaby równie dobrze zagrać w grę w związywanie rzeczy.
Zauważasz, że jest tylko jedna skakanka, a on mówi Ci, że to oczywiste,
że związywana będziesz Ty.
[9:00]A:
Zdecydowałem, że obdarzę Cię specjalną troską i zmarnuję mój cenny czas
bawiąc się z Tobą. Czuj się zaszczycona, hahaha. A teraz... gdzie
powinienem Cię związać? Czy powinienem związać Twoje nieznośne stopy?
[9:30]Mówi
o tym, że zawsze jesteś nieposłuszna, gdy Ci rozkazuje, ale jeśli Cię
zwiąże, nie będziesz w stanie się stawić. Zawsze robisz różne rzeczy,
jak kopanie go, a więc Twoje stopy są złe i zasługują na bycie
związanym. Potem pyta Cię, dlaczego masz łzy w oczach, i czy jesteś tak
szczęśliwa, że się z Tobą bawi.
[9:50]Mina, którą robisz, podnieca go i sprawia, że przechodzą go dreszcze emocji. Sprawia to, że chce Cię dłużej dręczyć.
A: *chichocze*
Nie kuś mnie tak. Ma, dla mnie to żart, bycie zainteresowanym płaską
dziewczyną jak Ty. Heh, jak normalne jest dla Ciebie czucie ulgi,
słysząc to.
[10:20]Wyjaśnia,
że i tak nie zamierzał naprawdę Cię związać, po prostu chciał zobaczyć,
że masz łzy w oczach i trzęsiesz się ze zdenerwowania i strachu. Mówisz
mu, że to dlatego, że jest straszny, a jego głos się zniża**, gdy mówi
Ci, żebyś z nim nie zadzierała. Zaczyna tyradę o tym, że powinnaś
zapewnić mu zabawę, a to tylko jego osobowość.
[11:10]On sugeruje, żebyście zagrali w grę karną z tego powodu, a jeśli nie chcesz, powinnaś błagać właśnie teraz, aby Cię dręczył.
A: No dalej, co jest nie tak? Nie powiesz tego? Hm...? Co się dzieje... wciąż wyglądasz na zewnątrz. Czy coś tam jest?
[11:27]*otwiera okno*
A: Oh, księżyc wzszedł. Heh, ten rodzaj pełnego księżyca jest niezwyczajny.
[11:40]Mówi trochę o niezwyczajności księżyca i jak sprawia mu ona przyjemność. Zdaje się to być czerwony księżyc.
[11:54]A: Ah, to przyjemna noc. *głośno mlaszcze* Ah... ten rodzaj nocy... jest porywający na polowanie...
[12:20]Mówi
o polowaniu na kobiety i łapaniu ich, zanim one nawet zdają sobie z
tego sprawę. Ich wystraszone twarze... wgryzanie się w ich ciała...
krew, która płynie przez ich żyły...
[12:40]A: Ahh... jakie miłe uczucie *ślini się*
kiedy sobie to wyobrażam, ledwo mogę się kontrolować... Oh tak, hej,
płaska... wiesz, prawda? Kobiety są dobre tylko do jednego. Bycia
przekąską. Naa, płaska. Twoja krew jest moja, prawda? Nie miałabyś nic
przeciwko, gdybym ją przekąsił, prawda?
[13:10]Opowiada o tym, jak noc go woła i sprawia, że jest głodny.
[13:30]A: Dzięki zapachowi Twojej krwi... *głęboki wdech* Robię się podniecony... Cholera, nie mogę. Upijam się, już samym zapachem Twojej krwi.
*wpędza Cię w róg*
[13:50]A: Ahaha, teraz już nie ma gdzie uciec, nieprawdaż? To świetnie... Twoja przerażona twarz... *szepcze* tak zachęcająca... mimo, że jesteś płaska, wciąż umiesz mnie ekscytować *chichocze*
[14:15]A:
Chodź tu, nie możesz uciec, bo jesteś moja. W takiej sytuacji, powinnaś
oferować mi swoją szyję i mówić “Proszę, pożyw się mą krwią, mistrzu”. A
potem skinąć głową.
*szamotanie* *szamotanie*
[14:35]A: Ah? Nie słyszałaś mnie? Powiedziałem, że nie powinnaś uciekać. Jak Ci się wydaje, gdzie próbujesz uciec? *przypiera Cię*
[14:50]Mówi Ci, żebyś nie zaczynała takiej walki i stawiała się. Bo wtedy on po prostu będzie chciał dręczyć Cię dłużej *szamocze się, by wciąż Cię przypierać*
Jest rozbawiony Twoim oporem i pyta, czy możesz go poczuć na sobie i
jak emocjonujące to jest. On nie ma takiego rodzaju hobby, a więc
zastanawia się, co się dzieje, ponieważ czuje, że sam powoli się
ekscytuje. Prawdopodobnie dlatego, że oboje jesteście płascy. Zastanawia
się nad dokuczaniem Ci przez gryzienie.
[15:37]A: Hahaha, wciąż się opierasz? Nie lubisz się poddawać, prawda? No dalej... *liże* nie ruszaj się... *ssie* ta delikatna szyja... Twoja krew pachnie mocno w tym miejscu... tok tok tok to trzepotliwe.
[16:10]A:
Twoje życie jest właśnie tutaj... nieprawdaż? Haha... ta drżąca, blada,
biała skóra... sprawia, że chcę ją ugryźć. A potem... krew, która
wypłynie... będzie skosztowana przeze mnie. Twoje życie zależy ode mnie.
Nie jesteś szczęśliwa? Na? Już, zamilcz.
[16:46]A: Jeśli tego nie zrobisz... *szepcze* Naprawdę mogę Cię ugryźć. *szamotanie, szamotanie* Dlatego... Powiedziałem, żebyś się PODDAŁA *uderzenie* Hej, słuchaj, jak wiele razy już tak było? Nie opieraj się, hej. Przygotowałaś się, nie? Jesteś tylko krwistą przekąską.
[17:20]A: Ah, tak, gdzie powinienem to zrobić? Palce?... Nie, ucho?... Nie... to złe... tak... zdecydowałem *chichocze* Ciesz się. Zdecydowałem, że ugryzę Twoje usta. Powoli ugryzę Twoje delikatne usta, aby uczynić je bardziej miękkimi.
[17:50]A:
Krew, która wypłynie, będzie powoli kosztowana. A po tym... ugryzę Cię w
szyję. Niezliczenie... niezliczenie wiele razy. Haha, nie martw się,
nie pozwolę Ci umrzeć.
[18:10]Zaczyna
mówić, że to po prostu sposób, w jaki robi rzeczy, a Ty jesteś tą,
która to na siebie sprowadza, zawsze będąc przy nim. Dochodzi do
wniosku, że pewnie lubisz ból i krew i dlatego zawsze trzymasz się
blisko niego. Chcesz być przez niego złapana i ugryziona.
[18:40]A:
Haha, oi, dobrze się czujesz? Twoja twarz jest blada. Ah? Wybaczyć Ci?
Nie chcesz bólu? Ah, ale jeśli mówisz, że go nie chcesz, tym bardziej
chcę Ci go zadać. Hej, spójrz tutaj. *łapie Twoją twarz* *więcej szarpania*
[19:10]A:
Powinnaś wiedzieć, co przychodzi po tym, jak mnie pomawiasz, prawda?
Hah? Wybaczyć Ci? Głupia, nigdy bym Ci nie wybaczył. Jestem zły, tak
wiele powinnaś zrozumieć. A jednak wciąż płaczesz... Haha... HAHA... co
to jest? Drżysz. Czy aż tak boisz się, że Cię ugryzę?
[19:40]A:
Hah, nic się na to nie poradzi. Okej, więc zrobię to. Urządzę dla
Ciebie teraz mały quiz. Jeśli odpowiesz dobrze, pozwolę Ci wybrać
miejsce, w którym Cię ugryzę. Ale na pewno ugryzę Twoje wargi i szyję. *więcej szamotania*
[20:05]A:
Co? Masz jakiś problem? Jeśli będziesz się dłużej szarpać, po prostu
Cię ugryzę. Właśnie tak, powinnaś być bardziej szczera. Okej, pierwsze
pytanie. Kto jest najsilniejszą osobą na świecie? Ah? Co jest z tą
twarzą? Dlaczego odpowiedź zajmuje Ci tyle czasu?
[20:30]A:
Hah? Odpowiedź brzmi "twój ojciec"? Dlaczego, bo chroni Ciebie i Twoją
rodzinę? Aha... HAHAHA. Głupia, nie opowiadaj takich żartów... Hahaha...
HAHA. Czy nie jest z Ciebie idiotka. To zła odpowiedź, najsilniejszą
osobą na świecie nie jest Twój ojciec. Tak, tak, masz rację.
Najsilniejsza osoba na świecie to ja.
[21:05]A: Haha, tak, ja. Proste, prawda? Okej, drugie pytanie.
Narzekasz na quiz, a on mówi Ci, że po prostu dobrze się bawi, więc powinnaś się zamknąć i grać.
[21:30]A:
Okej, drugie pytanie. Kto jest najfajniejszą osobą na świecie? Dlaczego
odpowiedź znów zajmuje Ci tak dużo czasu? Czy próbujesz zrobić ze mnie
głupka? Tak, odpowiedź brzmi ja. Naprawdę rozumiesz, nieprawdaż? To
oczywiste, najsilniejsza i najfajniejsza osoba świata to oczywiście ja.
To prosty quiz.
[22:05]On
próbuje wymyślić trzecie pytanie i mówi Ci, byś zamknęła oczy i nie
podglądała. On puści Twoje dłonie, ale masz się nie ruszać. Jeśli się
ruszysz, on od razu Cię ugryzie. Nazywa Cię dobrą dziewczynką *szeleszczący odgłos*
Mówi Ci, żebyś otworzyła oczy i wybrała, czy jego prawa czy lewa dłoń
trzyma Twoją ulubioną przekąskę. Nie chcesz tego robić, ale on zaznacza,
że kobiety lubią słodkie rzeczy, a on daje Ci specjalną przekąskę. Mówi
Ci, żebyś się pospieszyła i wybrała. Wybierasz prawą dłoń, a on zamyka
swoje puste dłonie po pokazaniu Ci.
[23:10]Nazywa
Cię głupią za myślenie, że cokolwiek by Ci dał. Nazywasz go
niesprawiedliwym, a on znowu Cię przypiera, wkurzając się Twoim
nastawieniem. Mówi wściekle o tym, jak Twoja pozycja nie daje Ci żadnego
prawa na narzekanie. Wszystko, do czego jesteś dobra, to leżenie tam i
drżenie, i pozwalanie mu się ekscytować. Następna rzecz, do której
jesteś dobra, to próbowanie znoszenia jego dręczeń.
[23:50]W każdym razie, mówi Ci, żebyś wypiła to. *odkorkowuje miksturę*
Mówi, że to nic takiego, tylko sprawia, że czujesz się gorąca, a Twoja
głowa wydaje się być papką. Zauważa, że przegrałaś quiz, a więc musisz
zostać ukarana. Mówi Ci, żebyś to wypiła.
[24:22]A: Tch, otwórz usta. Jeśli nie będziesz posłuszna i cicha, ugryzę Cię. Ah, czy chcesz, żebym ugryzł Twoje wargi?
[24:35]A:
Woah, upijasz się tym! Naprawdę nie chcesz, żebym ugryzł Cię w usta?
Tch. Ma, cokolwiek jest dobre dla mnie. Hm? Hej, płaska... suczko,
dlaczego nie połykasz? Co zrobisz, mając to w ustach? Heh? Wciąż
wpatrujesz się we mnie z oporem w oczach... Haha... interesujące. Ale
lepiej, żebyś to wypiła. Poddaj się.
[25:15]Mówi
Ci, że jeśli tego nie połkniesz, nie będziesz mogła oddychać. Potem
kładzie swoją dłoń na Twoim gardle i powoli zaczyna Cię dusić. Z tak
bolesną rzeczą, na pewno będziesz płakać. Czy to nie bolesne? Próbujesz
się przeciwstawić, a on się wkurza, po czym zaczyna ściskać Twoje gardło
jeszcze bardziej.
[25:40]A: Haha, niesamowite. Twoja twarz zaczyna się robić całkowicie czerwona. Naprawdę się przeciwstawiasz *chichocze* Haha, Twój wygląd jest kuszący, ale nie jestem typem, który lubi czekanie na rzeczy. Więc, tak, czy inaczej, jak się czujesz? *dmucha w Twoje ucho*
[26:15]A:
Oh? Yoshi yoshi, w końcu to wypiłaś. Haha, jak to smakuje? Czy nie jest
to nieznośnie słodkie? Powinno spływać w dół, do czubków Twoich palców.
Elektryzujące, co nie? Ah? Jakie są efekty? Mówiłem wcześniej, to
sprawia, że czujesz, że Twoje ciało się pali, przynajmniej to powiedział
Reiji. Dlaczego Reiji? Oczywiście on jest tym, który to zrobił. To jego
specjalny sok.
[27:00]A:
Haha, nie mogłem się doczekać, by tego użyć. Bardzo podejrzana rzecz.
Ale tak czy inaczej, wydaje się działać szybko. Spójrz, Twoje ciało
staje się gorące, nieprawdaż? Zrobić taką rzecz... jakim zboczeńcem on
jest-… Hm? Heh? Niesamowite... czy to też efekt soku?... Ah, płaska
osoba jak Ty nie zrozumie.
[27:45]A: Cóż, to prawda. *prawe ucho* Właśnie teraz zapach Twojej krwi... doprowadza mnie do szału *napięty* Ughh... to zniewalające... tak słodkie...
[28:05]On
ciężko oddycha, mówiąc o tym, jak traci kontrolę i jak bolesne jest
powstrzymywanie się. Odpychasz go, gdy jest zdezorientowany.
[28:32]A: Durna! Próbujesz uciec? Mówiłem Ci wcześniej, żebyś tego nie robiła *odsuwasz się*
Heh? Hahaha, więc naprawdę uciekniesz? Hahaha! Wciąż myślisz, że możesz
uciec? Hahaha! Co z Ciebie za idiotka. Nie masz gdzie uciec. Heh,
dobrze. Spełnię więc Twoje życzenie, bo mamy jeszcze trochę czasu.
[29:15]Mimo
to, że on tak dobrze się bawi, pozwoli Ci spróbować uciec. Jeśli możesz
od niego uciec, on Cię nie ugryzie. Ale jeżeli on Cię znajdzie, ugryzie
Cię i wypije Twoją krew. Będzie na to czekał, a na Twoją wystraszoną
twarz jest już za późno. Chciałby zobaczyć, jak próbujesz i uciekasz od
niego, gdy Twoje ciało drży z gorąca/podniecenia, a Twoja krew pachnie
tak słodko.
[29:36]A: Naprawdę myślisz, że możesz ode mnie uciec? Po prostu spróbuj.
*drzwi się otwierają/zamykają* Gdziekolwiek pójdziesz, niedługo Cię znajdę.
*wbiega do pokoju, zamyka drzwi, zapala światło*
A: Głupia. Chowa się w swoim własnym pokoju.
[30:20]Wbiegłaś
do swojego pokoju, by się schować, a to głupie, bo to pierwsze miejsce,
w którym by Cię szukał. Były lepsze miejsca na kryjówkę. On zauważa, że
Twoje stopy drżą i Twoja głowa się kręci, więc chciałby pochwalić Cię
za dojście tak daleko. Ale uciekłaś od niego, więc Cię nie pochwali.
[31:06]A: *chichocze* Tak czy inaczej, złapałem Ci-*uciekasz* Ah? Jesteś uparta, czyż nie? Haha. Ale za Tobą jest ściana... już nie masz gdzie uciec. Poddaj się, przegrałaś. *wpycha Cię*
*SUPER DUMMY MIC WKRACZA*
[31:32]A:
Na, nie zauważyłaś? Właśnie teraz... całe Twoje ciało mnie zaprasza.
Spójrz, Twój puls trzepocze i woła mnie, bym ugryzł. Coś nie tak? Twoja
szyja jest czerwona. Czy jesteś tak szczęśliwa, że możesz mnie zaprosić?
[32:24]A:
Tutaj, ugryzę Twoją szyję i Twoje ramię. Jesteś podniecona, nie? Czy
będziesz niezadowolona, jeśli ugryzłbym Cię tylko w palce? Chcesz poczuć
więcej? Nic się na to nie poradzi… W końcu, to miejsce jest najlepsze *liże/mlaszcze*
[32:48]Mówi o tym, jak będzie powoli Cię smakował. I będzie gryzł Cię po całym ciele. Pyta, co wolisz.
[33:04]A: *chichocze* Dlaczego
mi nie odpowiadasz? Ohh, czy to dlatego, że chcesz, żebym był
ostrzejszy?… Nie chcesz tylko mojego dotyku, ale chcesz też poczuć moje
kły, prawda? Chcesz, żebym zostawił ślady na Twoim ciele, nieprawdaż?
Kark. Usta. Ramię. Całuje Cię wszędzie.
[33:56]A: Naprawdę, Twoja krew pachnie przepysznie *napięty, ciężki oddech* Jak trucizna... doprowadza mnie do szału. Ah?
A: Boisz się? *chichocze*
He~ Ale niedługo zmienisz zdanie... czyż nie? Jesteś podniecona na myśl
o moich kłach, prawda? Naprawdę nie możesz doczekać się, aż Cię ugryzę.
[34:35]A: *szepcze* Bądź bardziej szczera. Po prostu błagaj mnie, bym zadał Ci więcej bólu *liże*
Po tym wszystkim, Ty jesteś... taka... *ssie* Jestem tak cholernie
podniecony… Hah? Nie zauważyłaś? Hahahaha... czy nie jesteś trochę
nieświadoma?
[35:10]A:
Oh cóż, tak, czy inaczej, nie ruszaj się, płaska. Następnie... gdzie
mam Cię ugryźć? Powiedz to. Jeśli nie powiesz, po prostu ugryzę Cię
gdzieś. Dlaczego moje kły? Nie chcesz ich? Hah, już Ci powiedziałem, że
to bez sensu. *ssie*
[35:50]A: Ah? To boli? Tak, to nie boli, prawda? To jest to. Hah, mimo to nie
zrobiłem jeszcze nic więcej, na gryzienie przyjdzie czas.
[36:02]A:
Gdzie powinienem zrobić to następnie? Twoje wargi są dobre... ale... to
tutaj też jest miękki. Nie masz piersi, ale Twoje nogi są piękne. Twoje
uda też są miękkie...
[36:42]A: Jestem... prawie na granicy. Hej, płaska. Ugryzę Cię. Ugryzę w szyję... więc się nie ruszaj. *szamotanie/rwanie*
*liźnięcie/mlaskanie* *ciężki oddech* *przekręcanie się*
On pyta, czy Twoja siła Cię opuszcza. Dla kontrastu, on czuje się
naprawdę żywo i tak, jak myślał, Twoja krew jest naprawdę smaczna *mlaska*
[37:37]*ciężki oddech* To było mało, ale tak, jak myślał, Twoja krew nie wystarczy, by tak go zadowolić. Chce więcej i więcej.
[37:50]A: Tak jak myślałem, Twoja krew... jest tylko moja. Oi, płaska. Przenosimy się na łóżko *podnosi Cię* *kładzie Cię* Tutaj, będę mógł powoli smakować Twojej krwi.
[38:17]Mówi Ci, żebyś się nie szarpała, bo krew kapie z Twojej szyi, a to strata. *liże*
To słodkie. Pyta, czy wciąż próbujesz uciec, ale to bez sensu. Mówi Ci,
że to bez sensu i denerwujące. Głośno mówi Ci, żebyś przestała się
opierać i, że powinnaś czuć się wdzięczna, że to on pije Twoją krew.
[39:00]*związuje Cię swoim krawatem*
A: Yoshi, z tym wcale nie będziesz mogła się ruszać. To nie zatrzyma
Twojego przepływu krwi. Teraz, po Twojej szyi jest… ugryzę Cię w ramię.
Dam Ci więcej bólu i rozkoszy.
[39:30]*ssie i gryzie Twoje ramię* *chichocze* A: Twoje ramię... wcale nie krwawi... Ale ból wciąż jest tego warty, prawda? *chichocze* Tak jak myślałem, patrzenie na Twoją bolesną twarz... mm... sprawia, że czuję się świetnie.
[40:10]*lizanie/ssanie* *ciężki oddech* *chichot* A: Co? To niesprawiedliwe, jeśli to tylko ból? Więc zrobię to... ugryzę Cię, więcej i więcej.
Pyta, czy czujesz się dobrze, gdy oboje dotykacie się nawzajem w taki sposób.
[41:00]A: Co za miła twarz *chichocze* Sprawia, że czuję się nieznośnie... Twoja krew *wdycha* bardzo mnie podnieca.
Zastanawia się, czy
powinien gryźć Twoje wargi. Nie będą zbytnio krwawić, ale powinny być
słodkie z powodu mikstury. Myśli, że to będzie jeszcze bardziej
zniewalające, niż Twoja szyja i ramię.
[41:40]*całuje Cię* A: Niesamowite... jesteś tak ciepła w środku *chichocze* Haha, jak myślałem, to boli? Eh? Ah, rozumiem... znów wypłakujesz łzy szczęścia? Zabawnie jest, widząc Cię walczącą w środku.
[42:15]Przez
sok Twoje ciało jest bardzo gorące i rozpalone, i drży. Twój umysł jest
papką i jesteś odurzona. Jesteś związana i leżysz tam. Twoja skóra jest
całkowicie pokryta krwią.
[42:32]A:
Hehe, czy Ty mnie nie podniecasz? Zboczona dziewczyna. Hej, spójrz na
mnie. Musisz pamiętać, kto smakuje Twojej krwi. Twoja skóra... ten,
który Cię liże, to ja *liże* Ten, który daje Ci rozkosz i ból swoimi kłami, to ja *ssie/liże*
Ten, który smakuje Twojej krwi, to ja. Oi, spójrz na mnie. Ten, który
Ci to robi, to ja, Ayato-sama. Rozumiesz, prawda? Właśnie dlatego...
przestań się wiercić.
[43:30]*ujmuje w dłonie Twoją twarz* A: Hej, słuchasz mnie? Wysuń język. *gryzie i ssie go* Cholera, przez Ciebie… *jeszcze go ssie* *dyszy*
[44:00]A: Oh, co robisz, tak odurzona? Noc jest jeszcze długa. Wciąż jest dużo czasu na zabawę. *chichocze* Tak czy inaczej, właśnie teraz… *szepcze* Chcę Ci dać więcej i więcej bólu.
*(zwana również dziewicą norymberską)
**chodzi tu o nagły spadek, nazwany po angielsku "voice drop"
**chodzi tu o nagły spadek, nazwany po angielsku "voice drop"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz